Dekada

Już za dwa dni Święto Lotnictwa Polskiego. Ponieważ przypada na niedzielę, obchody zaczynają się już dziś.

My też poświętujmy od teraz – ciesząc oko zdjęciami Bartka Bery.

Oto nasze skrzydła – ich najbardziej bojowa, najbardziej agresywna część. A zarazem kawał najnowszej historii polskiego lotnictwa – od „staruszków” Su (choć przyznajcie – po „refreszu” prezentują się naprawdę nieźle), przez MiG-i, po najnowsze „efy”. Wszystko w ruchu, na niebie – w doskonałych ujęciach.

Warto dodać, że to pierwsze takie zdjęcia wykonane w Polsce. Trzy różne typy maszyn obok siebie to unikatowa sytuacja. Pretekstem do tej wyjątkowej sesji była dziesiąta rocznica przyjęcia na stan Polskich Sił Powietrznych samolotów F-16.

I już na koniec, korzystając z okazji – wszystkim noszącym stalowy mundur życzę żołnierskiego szczęścia!

Warszawa

Przez kilka lat siedziba mojej redakcji mieściła się na warszawskiej Starówce. W drodze do pracy spacerowałem przez Plac Zamkowy, Świętojańską, przecinałem Rynek Starego Miasta i Kamiennymi Schodkami docierałem do Brzozowej.

I – jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi – bardzo często towarzyszyło mi poczucie przebywania w jakimś hiperrzeczywistym sacrum. Znałem te miejsca na długo zanim przeprowadziłem się do Warszawy. Miałem w pamięci zdjęcia gruzowisk oraz świadomość, że stąpam po cmentarzu. Cmentarzu, który potem znów zmienił się w kwitnący życiem, urokliwy kawałek miasta.

Warszawa uosabia niezłomność i żywotność, w stopniu, który wykracza poza normalne rozumowanie. Jest przestrogą, ale i nadzieją. Daje dowód ludzkiego bestialstwa i przykłady najwyższej próby człowieczeństwa.

Jeszcze długo po przeprowadzce właściwie nie lubiłem Warszawy. To między murami Starówki zrozumiałem, że nie da się kochać Polski, nie kochając tego miasta.

Zatem dzisiaj znów chylę przed Tobą czoło, Stolico. Przed Tobą i Twoimi Dziećmi.