Płoń!

Moskwa, 18 czerwca 2026 roku.

Uważam, że to jest wspaniały widok…

Sądzę tak, choć wiem, czym jest wojna; doświadczyłem jej na własnej skórze. Wiem, że giną na niej również bogu ducha winni ludzie i zwierzęta. Że sytuacja ze zdjęcia to nic innego jak koszmarna ekologiczna katastrofa. A przecież ekosystemy nie walczą, nie są dla nas źródłem intencjonalnego zagrożenia – na wojnie są tylko ofiarą.

A mimo to ten widok mnie cieszy.

Karmi poczucie elementarnej sprawiedliwości, dobrze oddane w popularnym powiedzeniu: „kto sieje wiatr, ten zbiera burze”. rosjanie przynieśli Ukrainie tyle zła, tyle cierpienia, że takie coś po prostu im się należy. I jeszcze więcej – dłużej, mocniej, częściej.

Ale przemawia też przeze mnie pewien pragmatyzm. putin wykazuje się niezwykłą determinacją – rosja krwawi, a on wciąż chce prowadzić tę wojnę. Przy czym jego intencje są tu drugorzędne, kluczowe jest to, co poza putinem. Co pozwala mu na taką postawę. Źródłem rosyjskiej determinacji nie jest wola przywódcy, a zgoda poddanych. Tych, których słowo się liczy – wielkomiejskich, białych, prawosławnych rosjan, moskwian i petersburżan. Póki oni godzą się na wojnę, póty wojna będzie trwała. Pal licho bieda-ruskich z prowincji, masowo mielonych na froncie. Jebał pies przygraniczne wsie i miasta – ich los wielkomiejskim elitom zwisa i powiewa. Nasza chata z kraja, więc niech się dzieje.

Ale zaczyna się dziać i w Moskwie, i w Petersburgu. Na dobre, na grubo, coraz bardziej dotkliwie.

O ile znam dynamikę procesów społecznych, to nie może skończyć się dobrze dla putina. W końcu usłyszy od swoich „dość!”. Zabiją go przy tym czy nie – to już wtórna sprawa. Grunt, by skończyła się wojna.

Płoń więc Moskwo, radując moje oczy. I Petersburgu też. Z tego ognia będzie coś dobrego.

Autor

Marcin

I am a journalist (working for Polska Zbrojna magazine), writer, blogger, and the author of the military-themed blog bezkamuflazu.pl. During my journalistic career, I have covered multiple conflicts and humanitarian crises in Iraq, Afghanistan, Ukraine, Georgia, Lebanon, Uganda and Kenya. Between 2009 and 2014, I ran the blog zafganistanu.pl, dedicated to the war in Afghanistan, the deployment of Polish forces and veterans’ affairs. I am also the author or co-author of non-fiction books and political fiction novels, including Międzyrzecze and Stan wyjątkowy.